Rzęsy z efektem skrzydeł motyla

Marka L’Oreal po sukcesie maskary „Volume Million Lashes” postanowiła pójść za ciosem i wypuściła na rynek nowość w makijażu rzęs. Ma to być kosmetyk, który da nam efekt skrzydeł motyla na włoskach nad okiem. A wszystko dzięki tuszowi „False Lash Wings”.loreal-paris-mascara-false-lash-wings
Na pierwszy rzut oka maskara przypomina swoją poprzedniczkę. Ma podobny kształt, nawet wzory i kolory są zbliżone. Ale „diabeł tkwi w szczegółach”. Gdy tylko odkręcimy opakowanie i wyciągniemy szczoteczkę, to zauważymy różnicę. Ma mocno nieregularny kształt i jest wykonana z silikonu. Jej włosie ma różną długość, aby jeszcze precyzyjniej malować rzęsy. Dostępne są dwa warianty czerni, jeden bardziej zgaszony, a drugi w intensywnym odcieniu.

Zadaniem tuszu jest podkręcić rzęsy do granic możliwości, dodać im gęstości oraz maksymalnie wydłużyć. Czy jest to w ogóle możliwe? Tak, jeśli tylko się do tego przyłożymy. Po pierwsze nie musimy nabierać dużej ilości kosmetyku. Po drugie dla najlepszego rozdzielenia kępek nakładajmy produkt zygzakiem, w ten sposób uzyskamy efekt „rzęsy przy rzęsie”. Już jedna warstwa robi duże wrażenie, a podwójne potraktowanie naszych włosków substancją sprawi, że otrzymamy lepszy rezultat niż przy wersji „Volume Million Lashes”.

Przy tylu atutach kosmetyku, znajdziemy tylko jeden minus. Jest to brak odporności w nawet najmniejszych kontaktach z wodą, czy wilgocią. Nie jest to może dyskwalifikujący argument, ale nie oszukujmy się, może to wpłynąć na nasz wygląd w ciągu dnia.

Jeśli lubimy efekt sztucznych rzęs, to zdecydowanie warto zastanowić się nad zakupem maskary „False Lash Wings”. Jest to koszt około 50 zł, ale lepiej wydać więcej pieniędzy na produkt, który nas naprawdę zachwyci, niż oszczędzać i używać kosmetyków, które mają więcej wad niż zalet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.